Ten rozdział dedykuje mojej przyjaciółce która obchodzi dzisiaj urodziny : *
~ Alex ~
Londyn czemu akurat tam ?! Czemu teraz ?! Te pytania zajmowały moje myśli. Kurna, a nie pomyśleli o moim życiu ?! Co ze szkołą, z Maksem, z Wiką ? Rozpłakałam się po raz siódmy tego wieczoru. Postanowiłam że będę silna, będę cieszyć się życiem. No, muszę dowiedzieć się jeszcze kiedy wyjeżdżamy i do kogo, bo chyba nie będziemy wynajmować mieszkania. Położę się bo zaraz umrę, albo wypłacze oczy. No rzeczywiście pięknie to ujęłam. Postanowiłam że mu nie odpiszę, chociaż serce pękało mi na coraz mniejsze kawałeczki. Zasnęłam. Nie spałam jednak za dobrze, za dużo emocji jak na mnie. Przeszedł ranek, nareszcie. Nie chciało mi się ogarniać mojego wyglądu, choć przyznam wyglądałam strasznie. Postanowiłam też że nie pójdę dzisiaj do szkoły, umarłabym tam. Z przemęczenia i z żalu. Zeszłam na dół, trudno nazwać to zejściem, bo jak zwykle musiałam w coś uderzyć. Tym razem była to głowa, moje czerwone czoło wciąż pulsowało gdy przygotowywałam sobie śniadanie. Tak, tosty z serem były najlepszym rozwiązaniem.
~ Harry ~
Za nie cały tydzień ma przyjechać daleka kuzynka Louisa. Mam nadzieję że poczucie humoru mają podobne. Do mojego pokoju wparował Niall. Jak zwykle z wielkim bananem na twarzy. Z czego on się tak cieszy ?!
- Zaczaruję ją swoim Irlandzkim akcentem.- Powiedział, poprawiając palcem swoje idealne brwi.
- Niall, chyba nic dzisiaj nie jadłeś, bo bredzisz!- Powiedziałem szyderczo i rzuciłem w niego idealnie białą poduszką. Blondyn dostał prosto w twarz, zaskoczony tym podskoczył, co wywołało u mnie wybuch nie opanowanego śmiechu. Chłopak z grymasem podniósł przedmiot i mi oddał. Tak zaczęła się wojna.
Trwało to jednak chwile, gdy Louis wpadł do pomieszczenia jak burza.
- Wy się tu świetnie bawicie a ja tu wariuje!- Krzyczał to chodząc tam i z powrotem.
- A jak będzie .. no wiecie... . - Prawie wykrzyczał to zdanie. Najwyraźniej przywołany krzykami Louisa Zayn, znalazł się w drzwiach mojego pokoju.
- Louis znowu histeryzujesz.- Powiedział opierając się ramieniem o futrynę. - Jak będzie nudna to ją rozkręcę.- Poruszył śmiesznie swoimi czarnymi brwiami . Louis wpadł w furię słysząc wypowiedź Zayna, i tak rozpętał gonitwę po całym domu. Położyłem się na łóżku - Sam nie wiem już co o tym myśleć!
Postanowiłam że nazwę bohaterów więc:
Główna bohaterka to - Alex ~Mrs. Horan pomagała mi w wyborze.
Chłopak Alex - Max
Przyjaciółka - Wiktoria
No resztę to się już domyślicie, Wiadomo chyba kto to Harry i wg.
Mam nadzieję że się podoba : D Aha i mam do was prośbę, jeśli czytacie to komentujcie moje opowiadania i reszty. Bo daje nam to wielką satysfakcję i zachęca do pisania : D
Wika sto lat grzybie : *
Pozdrawiam i buziaki ~ Mrs. Styles